O czasie (bardzo na czasie)

Wczorajszej nocy po raz kolejny przesunęliśmy wskazówki zegarów. I konia z rzędem temu, kto bez wujka Gugla i bez wytężonego kreślenia palcem kółek nad cyferblatem wiedział, w którą stronę je przesuwamy i czy śpimy dłużej czy krócej.

Zegarki przestawiane są w całej Unii Europejskiej, a więc i we Włoszech, w ostatnią niedzielę marca o 01:00 czasu uniwersalnego oraz w ostatnią niedzielę października o 01:00 czasu uniwersalnego. Jak po włosku mówi się o czasie letnim i zimowym (a właściwie strefowym)?

Czytaj dalej

Reklamy

Samice alfa

Muzyka włoska. To co my tam mamy? Zucchero, Adriano Celentano, Andrea Boccelli, Tiziano Ferro, Laura Pausini i oczywiście Eros Ramazzotti. Szacuję, że większość Polaków potrafiłaby zanucić „Volare”, „Felicità”, „Lasciatemi cantare” czy tę piosenkę Erosa o pięknej kozie. Jeśli ktoś na dodatek włada włoskim, to oprócz zestawu obowiązkowego muzyki popularnej dorzuci jeszcze znajomość rozmaitych bardów, cantautori, z Fabriziem De André i Luciem Battistim na czele, do których lubienia można się bezpiecznie przyznać, więc Włosi chętnie się przyznają i podsuwają nam ich twórczość.

I to by było na tyle?

Czytaj dalej

Poszły konie po betonie, tfu!, asfalcie

Należną mi w tym tygodniu porcję dobrego humoru zafundowały konie. I jak się zaraz dowiecie, nie byle jakie to były konie!

Koń mechaniczny jaki jest, każdy widzi. To znaczy niektórzy widzą. U nas przyjęła się właśnie ta stworzona w Niemczech jednostka mocy silnika (tudzież jej nazwa, bo przyznam się od razu – nie wiem, według którego z istniejących wzorów ją wyliczamy), dzięki której można przekonać się, ile koni straciło robotę przez dany silnik.

Czytaj dalej