#Droga

O czym w tym tygodniu? Tytuł wyjaśnia wszystko, o ile odgadniecie, w jakim on jest właściwie języku. Obiecałam bloga o mniej słonecznej stronie Włoch, więc jedziemy z tym koksem i to prawie dosłownie, bo będzie o narkotykach.

Niezależnie od tego, do których statystyk zajrzeć, można dojść do wniosku, że we Włoszech mniej się pije niż w Polsce, ale zażywa się więcej narkotyków. Odwołam się do przykładowych danych Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA)– wszystkie obarczone są jakimś marginesem błędu, bo w tej dziedzinie nie ma idealnych metod pozyskiwania danych, ale dają jakieś pojęcie o temacie.

Pierwszy zbiór danych mówi nam o tym, do czego ludzie się przyznają. W szeroko określonej grupie wiekowej (15-64 lata) 32% Włochów przynajmniej raz w życiu spróbowało marihuany, 7% – kokainy, 3,2% – amfetaminy, a 3% – ecstasy. Z takimi liczbami Włochom bliżej raczej do czołówki niż ogona Europy, zaś polskie dane wyglądają nieco skromniej: 9% Polaków użyło choć raz marihuany, 0,8% – kokainy, 2,7% – amfetaminy, a 1,2% – ecstasy (dane pochodzą z 2011 roku). Oczywiście pozostaje kwestia mijania się z prawdą przez ankietowanych – przecież nie mamy pewności, że obie nacje koloryzują w takim samym stopniu.

Z pomocą przychodzi nam drugi zbiór danych, czyli to, na czym ludzie dali się przyłapać. Raport EMCDDA z 2014 roku podaje informacje na temat narkotyków skonfiskowanych w 2012 r. We Włoszech skonfiskowano wtedy 951 kg heroiny, 5 319 kg kokainy, 12 kg amfetaminy, 19 051 tabletek ecstasy, 21 983 kg haszyszu, 21 496 kg marihuany. W Polsce tymczasem zarekwirowano 36 kg heroiny, 213 kg kokainy, 618 kg amfetaminy, 31 092 tabletek ecstasy, 39 kg haszyszu, 1 489 kg marihuany. Te dane są ciekawsze, bo pokazują, że nie ma świętych – są za to różne preferencje. Wygląda to tak, jakby w Polsce (wbrew temu co osobiście sądziłam) techno manieczki wciąż żyły. Jeśli chodzi o Włochy, to zdecydowanie króluje cannabis i kokaina.

I tak dochodzimy do trzeciego zbioru danych. Wiedzieliście, że w Europie coraz częściej bada się ścieki, żeby sprawdzić, co ludzie aktualnie biorą? U nas takie badania prowadzi się bodajże tylko w Wielkopolsce, ale we Włoszech są one wykonywane w wielu miastach. Nic dziwnego zresztą, skoro jednym z prekursorów tej metody badań jest włoska placówka naukowa – Istituto Mario Negri.

Wystarczy wpisać do wyszukiwarki frazę „droga nelle fogne”, by zobaczyć jak Mediolan i Neapol biją się o palmę pierwszeństwa w niechlubnym rankingu ilości resztek kokainy wydalanych przez mieszkańców.

O tym, że narkotyki zajmują we włoskiej przestrzeni publicznej trochę inne miejsce niż u nas świadczy głośna sprawa programu telewizyjnego Le iene (Hieny) sprzed kilku lat.

W jakim kontekście pojawi się najczęściej w polskich mediach zestawienie „narkotyki” i „parlamentarzysta”? W 9 wypadkach na 10 będzie to materiał o planach zaostrzenia lub zliberalizowania ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W dziesiątym przypadku to będą doniesienia z Włoch o szaleństwach tamtejszych parlamentarzystów. Tak jak na przykład te z jesieni 2006 roku.

Twórcy programu satyrycznego Le iene postanowili poddać członków niższej izby parlamentu testowi na obecność narkotyków. Fingowali przeprowadzanie wywiadu telewizyjnego i pod pozorem poprawiania makijażu pobierali do badań pot z twarzy parlamentarzystów. Pozyskali w ten sposób próbki od 50 osób. Okazało się, że spośród nich aż 1/3 przyjmowała nielegalne substancje w ciągu 36h poprzedzających test – u 12 parlamentarzystów test wskazywał na zażycie marihuany, a u 4 – na przyjęcie kokainy.

Chętnie zalinkowałabym ten materiał – niestety nie ujrzał on światła dziennego. Jego emisja została zablokowana przez głównego inspektora danych osobowych, gdyż uznał on dane pozyskane przez satyryków za wrażliwe

A skoro mowa o satyrze na zepsuty świat polityki, to wyszperałam dla Was nowinkę – serial, którego odcinki mają premierę we wtorki w politycznym talk-show Ballarò, a potem trafiają do sieci. Poznajcie Il Candidato.

Reklamy

4 thoughts on “#Droga

  1. obserwatore.eu pisze:

    Co się dziwić? Skoro mafia Sycylijska z ‚Ndraghetą mają w swoich rękach lwią część importu narkotyków do Europy dlaczego na ich podwórku interes miałby się słabo kręcić?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s