O czasie (bardzo na czasie)

Wczorajszej nocy po raz kolejny przesunęliśmy wskazówki zegarów. I konia z rzędem temu, kto bez wujka Gugla i bez wytężonego kreślenia palcem kółek nad cyferblatem wiedział, w którą stronę je przesuwamy i czy śpimy dłużej czy krócej.

Zegarki przestawiane są w całej Unii Europejskiej, a więc i we Włoszech, w ostatnią niedzielę marca o 01:00 czasu uniwersalnego oraz w ostatnią niedzielę października o 01:00 czasu uniwersalnego. Jak po włosku mówi się o czasie letnim i zimowym (a właściwie strefowym)?

Czas letni to czas lokalny przyjmowany dla miesięcy letnich, który wyprzedza o godzinę standardowy czas strefowy. Przesuwanie czasu geograficznego do przodu wzięło się z chęci lepszego dopasowania aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego, co ma prowadzić m.in. do oszczędzania prądu.

Czas zwany u nas zimowym jest właśnie tym standardowym czasem strefowym. Dobrze to sobie uzmysłowić, bo ułatwi to zapamiętanie raz na zawsze właściwej terminologii w języku włoskim, która jest nieco odmienna.

Czas letni, czyli ten sztucznie „zmanipulowany” względem czasu strefowego, zwany jest po włosku ora legale – brzmi to dosyć logicznie i da się łatwo zapamiętać. Ale czas zimowy, czyli standardowy czas strefowy, to ora solare i tu właśnie pies pogrzebany. Cholerstwo tak się nazywa, bo jest wyznaczane w poszczególnych strefach w odniesieniu do pozycji słońca, a nam się może kojarzyć po prostu z okresem, kiedy jest większe nasłonecznienie, a więc w żaden sposób z miesiącami zimowymi. A tu jak na złość ora solare mamy właśnie zimą.

Wzięłam na spytki kilku madrelingua, żeby sprawdzić, czy im też się myli. Myli się i to jak! Pocieszające, że my, uczący się włoskiego, nie jesteśmy z tym problemem sami. Ale nie pozostaje nam nic innego, jak powrócić do poprzedniego akapitu i wykuć na blaszkę.

Włosi po raz pierwszy majstrowali przy czasie w latach 1916-1920, potem znów eksperymentowali pomiędzy rokiem 1940 a 1948, by definitywnie wprowadzić ora legale w 1965 roku.

Pierwsze próby wprowadzenia czasu letniego spotkały się z oporem robotników i doprowadziły do starcia klasowego, które zapisało się w annałach ruchu robotniczego pod nazwą „strajku wskazówkowego”.

Lata po pierwszej wojnie światowej we Włoszech były niespokojne – trwało przestawianie gospodarki z wojennej na cywilną, przywracanie byłych żołnierzy na łono społeczeństwa, zmaganie się z bezrobociem, a w tej atmosferze problemów i tarć społecznych tworzył się ruch robotniczy. W latach 1919-1920 w turyńskich zakładach Fiata i innych fabrykach rodził się ruch rad fabrycznych, organów kontroli i samorządności robotniczej.

Kiedy w marcu 1920 roku rząd zadecydował o wprowadzeniu czasu letniego (ora legale), w fabryce Fiata Brevetti w Turynie dostosowano do tej zmiany godziny pracy zakładu. Zdaniem robotników było to niesprawiedliwe i wyjątkowo niekorzystne, bo wymuszało na nich wychodzenie do pracy po ciemku nawet latem. Rada fabryczna uznała zatem, że najlepszą reakcją będzie przestawienie wskazówek zegarów na czas słoneczny (ora solare). Oczywiście dyrekcja fabryki nie doceniła tego pomysłu i odpowiedziała zwolnieniami, co z kolei doprowadziło do strajku nazwanego „wskazówkowym” (sciopero delle lancette).

Strajk rozlał się później na inne fabryki regionu, zaangażował w szczytowym momencie około pół miliona robotników, by ponieść ostatecznie klęskę. Ale to już zupełnie inna historia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s