Youtubersi all’italiana

W polskich kinach nic, w polskiej telewizji niewiele, a obejrzałoby się coś fajnego po włosku, prawda? Próbowaliście poszukać czegoś na youtube?

Ten serwis kojarzył mi się zawsze z klipami muzycznymi albo z amatorskimi filmikami o kotkach, słodkich niemowlakach i ludziach wywijających orła na lodzie. I jeszcze ze spiraconymi filmami. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku odkryłam, że youtube – przynajmniej ten włoskojęzyczny – aż się roi od bardzo ciekawych i profesjonalnie wyglądających produkcji. Wygląda to tak, jakby do internetu wlano wszystko to, na co z różnych względów nie było miejsca w telewizji.

Czytaj dalej

Reklamy